top of page
2614 Dominic Miller Absinthe.jpg

Santiago Arias - Bandoneon

Mike Lindu - Keyboard

Nicolas Fiszman - Bass

Release date: 01.03.2019
ECM 2614

1

ABSINTHE(Dominic Miller)

05:28

2

MIXED BLESSING(Dominic Miller)

04:48

3

VERVEINE(Dominic Miller)

01:45

4

LA PETITE REINE(Dominic Miller)

02:14

5

CHRISTIANIA(Dominic Miller)

04:30

6

ÉTUDE(Dominic Miller)

05:42

7

BICYCLE(Dominic Miller)

03:52

8

OMBU(Dominic Miller)

03:41

9

TÉNÈBRES(Dominic Miller)

04:23

10

SAINT VINCENT(Dominic Miller)

05:27

Absinthe to kolejna pÅ‚yta z bogatej dyskografii znakomitego gitarzysty Dominica Millera – wspóÅ‚pracownika takich gwiazd, jak Sting i Phil Collins. Jego najnowszÄ… autorskÄ… propozycjÄ… jest muzyka inspirowana impresjonizmem, bÄ™dÄ…ca pochodnÄ… fascynacji francuskimi malarzami tego nurtu. Pogodna, jasna, nieprzegadana, wycyzelowana w każdym dźwiÄ™ku.

Wszystkie dziesięć utworów znajdujÄ…cych siÄ™ na krążku to kompozycje Millera. GÅ‚ównÄ… rolÄ™ odgrywa w nich jego gitara, choć oszczÄ™dna, niepozbawiona akcentów ukazujÄ…cych peÅ‚niÄ™ możliwoÅ›ci autora. Z bandoneonem, na którym gra Santiago Arias, tworzÄ… znakomity klimat – zamyÅ›lenia, przestrzeni – kojarzÄ…cy siÄ™ z łąkami peÅ‚nych kwiatów i sÅ‚oÅ„ca. Wszystkie te doznania sugerujÄ… wrażenia potÄ™gowane smakowaniem tytuÅ‚owego absyntu.

W klimat zaproponowany przez Dominica Millera, znakomicie wpisujÄ… siÄ™ pozostali muzycy, zaproszeni do nagrania: na keyboardzie Mike Lindup, basista Nicolas Fiszman i znakomity Manu Katché, uzupeÅ‚niajÄ…cy smakowicie utwory swojÄ… bardzo delikatnÄ… grÄ… na perkusji.

Prawie wszystkie utwory na CD to ballady, peÅ‚ne spokoju, zamyÅ›lenia, dajÄ…ce wrażenie obserwacji zjawisk przyrody, takich jak burza czy deszcz. WyjÄ…tek stanowi Absinthe, który tylko w poczÄ…tkowej fazie jest melancholijnÄ… balladÄ…, a nastÄ™pnie przechodzi w dynamiczne funky, w którym muzycy szerzej prezentujÄ… swoje umiejÄ™tnoÅ›ci. Pomimo nieco innego charakteru utwór ten nie zaburza koncepcji caÅ‚ej pÅ‚yty.

SÅ‚uchajÄ…c albumu w caÅ‚oÅ›ci, można odnieść dominujÄ…ce wrażenie dojrzaÅ‚oÅ›ci – życiowej i muzycznej – autora. Ta muzyka potwierdza, że w karierze przychodzi taki moment, który nakazuje zwolnić, nabrać dystansu i zbilansować umiejÄ™tnoÅ›ci. Otoczenie siÄ™ zaÅ› ludźmi, wyznajÄ…cymi tÄ™ samÄ… filozofiÄ™ pozwala tworzyć dalej, ale już bez szaleÅ„stw i ekstrawagancji, dostrzegajÄ…c przede wszystkim zamierzony cel i piÄ™kno muzyki. O wyznawanej od dawna filozofii Miller mówiÅ‚ tak magazynowi Gitarzysta: „CeniÄ™ sobie tych instrumentalistów, którzy potrafiÄ… zostawić swoje ego przed drzwiami studia. OczywiÅ›cie jeÅ›li kawaÅ‚ek wymaga odrobiny technicznej akrobatyki – wal Å›miaÅ‚o, nie mam nic przeciwko. Ale mojÄ… domyÅ›lnÄ… strategiÄ… jest unikanie obscenicznej wirtuozerii, wolÄ™ skupić siÄ™ na opowiadaniu ciekawej historii za pomocÄ… ciekawej melodii”.

SzukajÄ…c spokoju i równowagi, warto siÄ™gnąć po tÄ™ pÅ‚ytÄ™ – dojrzałą, zamyÅ›lonÄ…, a zarazem pogodnÄ….

(https://jazzpress.pl)

bottom of page