top of page

Slawomir Kurkiewicz - double bass

Michal Miskiewicz - drums

Joakim Milder - tenor saxophone

Release date: 10.10.2014
ECM 2400

1.

AUSTIN(Marcin Wasilewski)

07:07

2.

SUDOVIAN DANCE(Marcin Wasilewski)

06:28

3.

SPARK OF LIFE(Marcin Wasilewski)

06:33

4.

DO RYCERZY, DO SZLACHTY, DO MIESZCZAN(Pawel Krawczyk, Katarzyna Nosowska)

04:37

5.

MESSAGE IN A BOTTLE(Sting)

07:36

6.

SLEEP SAFE AND WARM(Krzysztof Komeda)

06:55

7.

THREE REFLECTIONS(Marcin Wasilewski)

08:33

8.

STILL(Joakim Milder)

06:44

9.

ACTUAL PROOF(Herbie Hancock)

06:05

10.

LARGO(Grazyna Bacewicz)

08:05

11.

SPARK OF LIFE, VAR.(Marcin Wasilewski)

05:01

Z tym albumem jest jak ze Å›wietnym filmem: piorunujÄ…ce wrażenie robi przy pierwszym zetkniÄ™ciu, potem otwiera przed nami kolejne tajemnice, zmusza do zastanowienia, przystaniÄ™cia na chwilÄ™ w codziennym zagonieniu. Bo „Spark Of Life” to nie jest kolejny Å›wietny album w dorobku polskiego muzyka, artysty i jego kompanów. To album wybitny!

JeÅ›li ktoÅ› kiedyÅ› bÄ™dzie szukać pÅ‚yty, na której uczeÅ„ (wieloletni akompaniator Tomka StaÅ„ki) poszedÅ‚ artystycznie krok dalej od swego szefa, to ten krążek może być takÄ… cezurÄ…. Inna sprawa, że sam nasz mistrz trÄ…bki ponad dekadÄ™ temu w wywiadzie dla „Dużego Formatu”, dodatku „Gazety Wyborczej”, nie kryÅ‚, że sÄ… takie koncerty, kiedy czuje, że Marcin – używajÄ…c terminologii uÅ‚aÅ„skiej – wychodzi przed szpicÄ™. PiÄ™knie powiedziane, głębokie i prawdziwe. Tylko artysta speÅ‚niony – Mistrz, może sobie pozwolić na takÄ… refleksjÄ™ nie tracÄ…c nic z wÅ‚asnego wizerunku.

Natomiast „Spark Of Life” zgodnie z tym, co powiedziaÅ‚ mi wiosnÄ… Manfred Eicher, to naturalna kontynuacja tego, co okreÅ›la mianem sÅ‚owiaÅ„skiego brzmienia europejskiego jazzu. To album naznaczony echem Komedowskiego myÅ›lenia o nieprzekombinowanej formie, która staje siÄ™ pretekstem do niesamowitych improwizacji, fundamentem do wyrażenia tego wszystkiego, co muzykom w duszy gra. Z drugiej zaÅ› strony, to pewna romantyczność (jak choćby otwierajÄ…cy caÅ‚ość utwór Austin czy kompozycja tytuÅ‚owa z jej finaÅ‚owymi wariacjami). Choćby tam, gdzie pojawia siÄ™ saksofon Mildera, z jego niesamowitÄ… barwÄ…, tak innÄ… od amerykaÅ„skiego kanonu post-breckerowsko-shorterowskiego, peÅ‚nym wiatru, szumu, tajemnicy, cofamy siÄ™ jak w muzycznym déjà vu, w klimaty Bernta Rosengrena (nomen omen Milder i Rosengren to rodacy – Szwedzi). I tu zdumiewa mnie niesamowita wspólnota artykulacji na linii Milder-MiÅ›kiewicz, bowiem szum mioteÅ‚ek i barwowe traktowanie perkusyjnych blach wraz z barwÄ… saksofonu, stanowiÄ… pewien monolit (vide: Sudovian Dance).

I aby jeszcze bardziej „wbić PaÅ„stwa w fotel” dodam, że wymienione dotychczas kompozycje to dzieÅ‚o lidera, pereÅ‚ki nie tylko na naszej rodzimej scenie! Tym samym caÅ‚y album to nie tylko popis pianistyczny Wasilewskiego, ale również wygrana każdÄ… nutÄ…, frazÄ… – laurka dla naszego speca czarnych i biaÅ‚ych klawiszy jako kompozytora. Three Reflections i finaÅ‚owe wariacje na temat Spark of Life to również dzieÅ‚a lidera.

A jak wypadajÄ… tutaj „cudzesy”? SÄ…dzÄ™, że wszystkie sÄ… bardziej pretekstem do dalekich podróży, niepohamowanych wariacji, dźwiÄ™kowych metafor dalekich skojarzeÅ„, niż pojmowaniu jazzu jako sztywnej formy temat – improwizacje – temat – coda. Wasilewski gra nam hit zespoÅ‚u Hey Do Rycerzy, do Szlachty, do Mieszczan temat eksponujÄ…c niemal w saksofonowym outro (i znowu znakomita gra MiÅ›kiewicza-juniora, aż wierzyć siÄ™ nie chce, jak piÄ™knie i nieustannie rozwija siÄ™ ten muzyk). W wypadku Message in a Bottle (megahit The Police) groove przywodzÄ…cy skojarzenia z motorycznymi popisami Herbie’ego Hancocka zdaje siÄ™ mówić: „uwaga, teraz odrobina czadu!” A ja bijÄ™ brawo za piÄ™kne rozpisanie partii kontrabas – fortepian. SÅ‚awek Kurkiewicz na tym albumie osiÄ…ga wyżyny profesjonalizmu, czasami skrzÄ™tnie ukryty w drugim planie, nie stara siÄ™ wykrzyczeć: ja tu jestem! I on dostaje wÅ‚aÅ›nie tutaj swoje „pięć minut”, by nie pozostawić jakichkolwiek niedomówieÅ„, dlaczego jest uznawany za speca kontrabasu o europejskim formacie.

CiekawostkÄ… krążka jest Komedowska koÅ‚ysanka. Kolejna piÄ™kna wersja standardu-polonicum. Może stać siÄ™ lokomotywÄ… promocyjnÄ… albumu. Mainstreamowe media potrzebujÄ… czegoÅ› oczywistego. Z caÅ‚ym szacunkiem dla caÅ‚ego albumu, może o tÄ™ jednÄ… wisienkÄ™ na torcie zbyt wiele? Tym bardziej, że zarówno nastÄ™pujÄ…ca po Sleep Safe and Warm kompozycja Wasilewskiego Three Reflections, podobnie jak Still (jedyna kompozycja Mildera) wypadajÄ… tu efektowniej i zwyczajnie bardziej autentycznie. Ostatnia ma w sobie pewnÄ… skandynawskość z fajnym unisono w II temacie i kontrapunktem kontrabasu.

I wreszcie wchodzimy w Å›wiat megastandardów, bo za taki można Å›miaÅ‚o uznać Actual Proof (Hancock). Zagrany przez trio sauté, ze swobodÄ… danÄ… każdemu z muzyków, staje siÄ™ kolejnym dowodem, że zgranie, wspólne koncerty, ten spÄ™dzony na estradach twórczo czas, to ta czÄ…stka jazzu, której nie da siÄ™ zastÄ…pić próbami, filozofiÄ…. To samo dzieje siÄ™ w Largo z „II Sonaty fortepianowej” Grażyny Bacewicz (aranżacja SÅ‚awomir Kurkiewicz). Dla mnie to pewien kontekst, cofniÄ™cie siÄ™ do 1953 roku, czasu, w którym muzycznie rzeczy ważne w naszym kraju odbywaÅ‚y siÄ™ na pograniczu sztuk, na fali nonkonformizmu. Bez podzia­Å‚u na gatunki. FinaÅ‚owe wariacje na tytuÅ‚owy temat to bardziej linearne rozwiniÄ™cie myÅ›li, niż kla­syczne potraktowanie formy wariacyjnej.

(http://jazzforum.com.pl)

bottom of page