top of page
2387 Chris Potter Underground Orchestra Imaginary Cities.jpeg

Historia nagraÅ„ saksofonistów ze smyczkami siÄ™ga przeÅ‚omu lat 1949-1950, kiedy ukazaÅ‚y siÄ™ takie wÅ‚aÅ›nie nagrania Charlie’ego Parkera. Potem ze smyczkami na­grywaÅ‚o wielu: Ben Webster, Stan Getz, Cannonball, by wspomnieć tylko kilku, ba – nawet Trane zostaÅ‚ poÅ›miertnie „osmyczkowany” przez Alice na pÅ‚ycie „Infinity”. PÅ‚ytÄ… – ikonÄ… zawierajÄ…cÄ… wspóÅ‚czesnÄ… i autorskÄ… muzykÄ™ na saksofon i smyczki jest dla mnie nagrane w 1982 „Cityscape” Clausa Ogermana (urodzonego w Raciborzu!) z solujÄ…cym Michaelem Breckerem i póÅ‚solujÄ…cym Steps Ahead w tle.

Z podobnym wzruszeniem przychodzi mi zmierzyć siÄ™ teraz, kiedy sÅ‚yszÄ™ „Imaginary Cities” Chrisa Pottera. Po pierwsze to nie bardziej lub mniej zgrabnie poaranżowane standardy, tylko napisana od poczÄ…tku do koÅ„ca muzyka. Jej kompozytorem jest jej gÅ‚ówny wykonawca, a to sytuacja artystycznie najdoskonalsza (przykÅ‚ady: Bach, Paganini, List, Chopin, Gershwin, Ellington, Coltrane). Po wtóre dobór partnerów doskonaÅ‚y, bowiem wpÅ‚yw na tenże miaÅ‚y po równo – jak sÄ…dzÄ™ – tak znajomoÅ›ci, doÅ›wiadczenie i gust Chrisa Pottera, jak upodobania i niemaÅ‚a szczodrość szefa wytwórni ECM. Po trzecie i najważniejsze – ciÄ…gÅ‚a uwaga odbiorcy niezbÄ™dnie potrzebna, ale bez specjalnego wysiÅ‚ku.

Muzyka wielkiej swobody i urody wciÄ…ga do quasi-uczestnictwa w tym kompozytorsko-improwizatorskim Å›wiecie ulotnej chwili wzajemnego oddziaÅ‚ywania tego, co zapisywalne z tym, co wydobyte z chwili, z uÅ‚amka continuum nierozkÅ‚adalnego... PÅ‚yta uÅ‚ożona (czyt. skomponowana) zgodnie z zasadami, gdzie po wstÄ™pie (Lament) mamy 4-częściowÄ…, tytuÅ‚owÄ… suitÄ™ z czterema podtytuÅ‚ami każdej z części, a na koniec zamykajÄ…cy caÅ‚ość zgrabny tryptyk zÅ‚ożony z trzech oddzielnych miniatur (trzyczęściowe „bachowskie oratorium instrumentalne”).

Wykonawstwo mistrzowskie. Maestria – trudno o lepsze sÅ‚owo okreÅ›lajÄ…ce zjawisko, z jakim mamy do czynienia. Tenor, sopran, klarnet basowy nie majÄ… tajemnic dla Chrisa Pottera, którego coraz poważniej zaczynam podejrzewać o pokrewieÅ„stwo z Harrym. Gra, co chce, a chce dobrze. Stylistycznie muzyka jego „siedzi” gdzieÅ› miÄ™dzy Breckerem, Coltrane’em i Liebmanem, ale Chris Potter to wciąż Å›wietnie rozpoznawalny i oryginalny pansyntetyk wspóÅ‚czesnego saksofonu. Styl kompozycji gdzieÅ› miÄ™dzy Griegiem, Morricone, Jarrettem, Zawinulem, MariÄ… Schneider, ale nie eklektyczny, bardzo jednolity, chociaż wielobarwny, jak wielki żaglowiec peÅ‚en różnokolorowego, wielorasowego tÅ‚umu goÅ›ci ze Å›wiata, zwiedzajÄ…cych fiordy i czekajÄ…cych na zorzÄ™ polarnÄ….

I chociaż jazzowi puryÅ›ci (tacy jak piszÄ…cy te sÅ‚owa) nie znajdÄ… tu za wiele bluesa, swingu, odniesieÅ„ do jazzowego main­streamu, to piÄ™kno tej muzyki równoważy ten brak po wielokroć, że po jakimÅ› czasie przestaje być on odczuwalny, natomiast myÅ›l o wyżej wspomnianych odniesieniach staje siÄ™ niedorzeczna.

(http://jazzforum.com.pl)

Adam Rogers - Guitars

Steve Nelson - Vibraphone, Marimba

Fima Ephron - Bass Guitar

Scott Colley - Double Bass

Nate Smith - Drums

Joyce Hammann - Violin

Lois Martin - Viola

David Eggar - Cello

Release date: 16.01.2015
ECM 2387

1

LAMENT(Chris Potter)

08:07

2

IMAGINARY CITIES 1: COMPASSION(Chris Potter)

08:34

3

IMAGINARY CITIES 2: DUALITIES(Chris Potter)

08:44

4

IMAGINARY CITIES 3: DISINTEGRATION(Chris Potter)

07:23

5

IMAGINARY CITIES 4: REBUILDING(Chris Potter)

11:33

6

FIREFLY(Chris Potter)

08:37

7

SHADOW SELF(Chris Potter)

06:09

8

SKY(Chris Potter)

12:02

bottom of page