top of page
2258 Chris Potter The Sirens.jpg

Znakomity, perfekcyjnie skonstruowany album, zarówno od strony budowania napiÄ™cia, jak i samej konwencji prezentowanego jaz­zu. Gdyby ktoÅ› chciaÅ‚ pokazać wzorzec nowoczesnego jazzu, obowiÄ…zujÄ…cy w roku 2013, to album Pottera na pewno mógÅ‚by nim być. Jest w nim trochÄ™ zasÅ‚uchania w to, co najlepsze od Johna Coltrane’a po Wayne’a Shortera, zarówno w saksofonowym fachu, jak i kompozycji, czy zespoÅ‚owej empatii towarzyszÄ…cych liderowi muzyków.

Potter nieprzypadkowo nazywany jest najwiÄ™kszÄ… nadziejÄ… jazzu. Jego zespóÅ‚ dopeÅ‚nia inna (również speÅ‚niona) nadzieja, Craig Taborn. Już samo połączenie tych indywidualnoÅ›ci zdaje siÄ™ być wybuchowÄ… mieszankÄ…. SÅ‚yszymy to w otwierajÄ…cym album Wine Dark Sea – to nie jest jazz silÄ…cy siÄ™ na oryginalność, ale twórczo kontynuujÄ…cy naj­­­­lepsze dzieÅ‚a gigantów mainstreamu i straight-ahead jazzu.

W Å›wiatowych recenzjach tego albumu przewijajÄ… siÄ™ okreÅ›lenia tak mocne i zobowiÄ…zujÄ…ce jak „epicki”, „przesÅ‚anie homeryckiej Odysei, jako nieÅ›miertelnego źródÅ‚a humanizmu”. Nie silÄ…c siÄ™ na tak głębokie porównania, w peÅ‚ni zgadzam siÄ™, iż liryczny ton lidera wraz z paletÄ… barw fortepianu bÅ‚yszczÄ… nam jak gwiazdy na tle ciemnego nieba.

Mnie najbardziej pociÄ…ga w tym graniu kompletny brak zahamowaÅ„ w swobodzie traktowania harmonii, otwartość formy, dialog na zasadzie call & response, jak choćby we wstÄ™pie Wayfinder. W tym utworze dotykamy również typowej dla Michaela Breckera formuÅ‚y budowania tematu, gdzie każdej nucie w przebiegu melodycznym towarzyszy akord instrumentu polifonicznego. Brecker czÄ™sto budowaÅ‚ takie formy za poÅ›rednictwem elektroniki, tutaj Potterowi dzielnie wtóruje Taborn. Godna uwagi jest również solówka pianisty.

ArtyÅ›ci nie bojÄ… siÄ™ również eksperymentów, dość wspomnieć o dosyć oryginalnej roli, którÄ… powierzono Davidowi Virellesowi. Jego fortepianowe preparacje czy bÅ‚yszczÄ…ce blaskiem metalowych pÅ‚ytek barwy czelesty, wprowadzajÄ… tutaj coÅ› na modłę eksperymentów Johna Cage’a czy plam Claude’a Debussy’ego. Bywa, że wÅ‚aÅ›nie fortepianowa preparacja wprowadza rytmicznÄ… wielopÅ‚aszczyznowość á la salsowe granie sekcji rytmicznej.

Potter potrafi grać z siłą, tym istnym saksofonowym czadem, jak Brecker (myÅ›lÄ™, że jego obecność na jazzowej mapie może odrobinÄ™ wypeÅ‚nić pustkÄ™ po nieodżaÅ‚owanym saksofoniÅ›cie), ale gdy trzeba, wyhamowuje, wycofuje swÄ… afektacjÄ™ dynamicznÄ… na rzecz niemal introwertycznej, eterycznej zadumy – Dawn (with Her Rosy Fingers). SÄ…dzÄ™, że dzieje siÄ™ tak za sprawÄ… wielkiej elastycznoÅ›ci lidera, artysty, który przez lata szlifowaÅ‚ siÄ™ jak diament u Dave’a Hollanda, Steve’a Swallowa, Paula Motiana, czy Jasona Morana, by ostatecznie rozbÅ‚ysnąć niedawno u Pata Metheny’ego.

Może to wÅ‚aÅ›nie dziÄ™ki temu potrafi on na podbudowie dynamicznej sekcji utrzymywać liryczny, ciepÅ‚y ton, bez uciekania siÄ™ do niepotrzebnej, przerysowanej dynamiki? Kiedy siÄ™ga po klarnet basowy (The Sirens), leje na nasze serca miód, a grajÄ…cy piÄ™kne solo Grenadier w tym samym temacie zdaje nas zniewalać muzykÄ…, jak homeryckie syreny swym Å›piewem. Ten artyzm odnajdujemy również w Penelope (tu lider czaruje nas na saksofonie sopranowym) i Nausikaa.

A co z Erikiem Harlandem? To już perkusyjna ekstraklasa. Atutem jego gry jest budowanie swoistej Å›ciany dźwiÄ™ku, i nie mówiÄ™ tutaj o dynamice, ale o peÅ‚nym spectrum brzmienia od demonicznego basu po jasne plamy szeleszczÄ…cych talerzy. To zaÅ› buduje tÅ‚o tego dźwiÄ™kowego spektaklu.

(http://jazzforum.com.pl)

Release date: 08.02.2013
ECM 2258

1

WINE DARK SEA(Chris Potter)

08:47

2

WAYFINDER(Chris Potter)

06:49

3

DAWN (WITH HER ROSY FINGERS)(Chris Potter)

07:23

4

THE SIRENS(Chris Potter)

08:38

5

PENELOPE(Chris Potter)

07:14

6

KALYPSO(Chris Potter)

08:24

7

NAUSIKAA(Chris Potter)

05:40

8

STRANGER AT THE GATE(Chris Potter)

08:12

9

THE SHADES(Craig Taborn, David Virelles)

02:11

bottom of page