
Tõnu Kaljuste Conductor
Tõnu Kaljuste Conductor


Latem 1975 r. Manfred Eicher, szef i producent ECM Records, pojechaÅ‚ do Arne Bendiksen Studio do Oslo, by nagrać zespóÅ‚ Rypdala, który przyjÄ…Å‚ nazwÄ™ Odyssey. To byÅ‚o jedno z ostatnich nagraÅ„ dokonane w tym miejscu. Pod koniec 1975 r. studio zostaÅ‚o zamkniÄ™te.
Terje Rypdal pojawiÅ‚ siÄ™ ze swojÄ… gitarÄ… i licznymi elektronicznymi przystawkami, które pozwalaÅ‚y mu tworzyć zaskakujÄ…ce, tajemnicze brzmienia. W studiu skorzystaÅ‚ też z syntezatora i saksofonu. Na puzonie zagraÅ‚ Torbjorn Sunde, na organach Brynjulf Blix, na gitarze basowej Sveinung Hovensjo, na perkusji Svein Christiansen.
- Odyssey byÅ‚ moim pierwszym ważnym zespoÅ‚em - wspomina Terje Rypdal. Moja muzyka różniÅ‚a siÄ™ od tej, pisanej wczeÅ›niej. MiaÅ‚a dwie warstwy: rytmicznÄ… na bas i perkusjÄ™ oraz rubato gitary i innych instrumentów ponad rytmem. Wiele improwizacji tworzyliÅ›my na żywo. Połączenie roli kompozytora i wykonawcy byÅ‚o dla mnie wyzwaniem.
Nowe wydanie ukazaÅ‚o siÄ™ w eleganckim, biaÅ‚ym pudeÅ‚ku zawierajÄ…cym trzy pÅ‚yty kompaktowe. Na dwóch znalazÅ‚ siÄ™ nareszcie kompletny album "Odyssey" z 1975 r. Na trzecim suita Rypdala "Unfinished Highballs" nagrana w 1976 r. w studiu Szwedzkiego Radia przez kwartet Rypdala (zabrakÅ‚o puzonisty) z orkiestrÄ… Swedish Radio Jazz Group pod kierunkiem gitarzysty i Georga Riedela. To zaskakujÄ…ce dzieÅ‚o, niemal jazzowa symfonia z partiami w różnym tempie, zróżnicowanÄ… orkiestracjÄ… i miejscem na improwizacje.
Ci, którzy majÄ… w swych zbiorach podwójny album winylowy "Odyssey" lub choćby pamiÄ™tajÄ… go, ze zdziwieniem przyjÄ™li pierwszÄ… edycjÄ™ na jednej pÅ‚ycie CD. Z racji dÅ‚ugoÅ›ci utworów nie zmieÅ›ciÅ‚o siÄ™ na niej najdÅ‚uższe nagranie zajmujÄ…ce czwartÄ… stronÄ™ albumu winylowego: 23-minutowy "Rolling Stone". PojawiÅ‚y siÄ™ gÅ‚osy, że bez tego utworu to nie jest ten sam album. RzeczywiÅ›cie, zakoÅ„czenie pÅ‚yty nastrojowymi "Fare Well" i "Ballade" nie dawaÅ‚o wypeÅ‚nienia i podsumowania suity, za jakÄ… można uznać "Odyssey".
Album rozpoczyna impresjonistyczna kompozycja "Darkness Falls". Rypdal, jak malarz, kÅ‚adzie wielobarwne plamy gitarowych akordów, wspomaga go organista Brynjulf Blix. Sekcja rytmiczna tylko delikatnie zaznacza swój udziaÅ‚. Drugi temat "Midnite" jest oparty na ciekawym, choć monotonnym rytmie basówki powtarzanym bez koÅ„ca.
Na tej rytmicznej bazie Terje Rypdal najpierw wzbogaca tło grając na syntezatorach, a potem zaskakuje wszystkich grą na saksofonie sopranowym. 16-minutowa kompozycja rozwija się niczym "Bolero" Ravela. Dochodzi piękna partia puzonu, rytm staje się bardziej skomplikowany i wreszcie następuje najpiękniejsza na tej płycie gitarowa improwizacja Rypdala.
Brzmienie jego gitary jest wrÄ™cz rockowe, a harmonii nie powstydziliby siÄ™ najlepsi wirtuozi tamtych czasów z Davidem Gilmourem na czele. DrugÄ… stronÄ™ albumu winylowego i pierwszy dysk CD zamyka nastrojowa, kontemplacyjna kompozycja "Better Off Without You" z pogrążonÄ… w smutku partiÄ… puzonu i organów.
JeÅ›li bÄ™dziemy sÅ‚uchać zaraz po niej drugiej pÅ‚yty CD, to uderzy nas ekspresja tematu "Over Birkerot", mojego drugiego faworyta na tym albumie. To prawdziwie jazzrockowa kompozycja, ale ciekawsza niż te powstajÄ…ce wówczas w Ameryce, wizjonerska.
Terje Rypdal i jego koledzy dali tu sobie upust wyobraźni i swobody. "Fare Well" doskonale wycisza te rewolucyjne nastroje. Urocza "Ballade" jest jak piosenka, tyle, że "Å›piewa" jÄ… puzon. Torbjorn Sunde daje tu popis inwencji i cyzelowanego brzmienia. Wreszcie "Rolling Stone", jak toczÄ…cy siÄ™ kamieÅ„ rozpÄ™dza siÄ™ i zwalnia, podskakuje, niepokoi. W tak dÅ‚ugim utworze Rypdal mógÅ‚ pokazać kunszt kompozytora, a caÅ‚y zespóÅ‚ - zdolność opanowania wielorakich aspektów: zmian tempa, brzmieÅ„, wielu warstw rytmicznych i wreszcie improwizacji.
KluczowÄ… rolÄ™ ponownie peÅ‚niÄ… tu organy na zmianÄ™ z puzonem. Gitara zyskuje nowe barwy. SÅ‚uchajÄ…c tego albumu dziÅ›, upewniam siÄ™, że to epokowe dzieÅ‚o. Nic siÄ™ nie zestarzaÅ‚o, wrÄ™cz przeciwnie, nadal może i powinno inspirować. Wzbogacone o innÄ… dużą kompozycjÄ™ Rypdala z tamtego okresu daje obraz niezwykÅ‚ego twórcy u szczytu swych możliwoÅ›ci. Twórcy o niezwykÅ‚ej wyobraźni i charakterze poszukiwacza.


